Kuks. Barokowe uzdrowisko nad Łabą

Wersja do wydrukuWersja do wydruku

kuksW 1685 roku młody hrabia František Antonin Špork wizytował dobra odziedziczone po ojcu. Dotarł wówczas do doliny rzeki Łaby i okolicznych źródeł. Zwane przez lokalnych mieszkańców Kuks, miały ponoć właściwości lecznicze. To zapewne wówczas narodziła się w głowie ambitnego arystokraty myśl, by wybudować uzdrowisko, które mogłoby konkurować, a może i przyćmić Karlove Vary czy Wiesbaden.

František Antonin Špork był nieprzeciętną osobowością. kuksUrodził się w 1662 roku, w wieku 8 lat studiował łacinę u jezuitów w Kutnej Horze, ukończył praski Uniwersytet Klementinum mając zaledwie 16 lat, a rok później wybrał się w podróż po Europie, zwiedzając Włochy, Hiszpanię, Francję, Anglię, Niderlandy i Belgię. W wieku 22 lat przejął część posiadłości i bogactwa zmarłego w 1679 roku ojca. Johan Špork służąc w armii cesarskiej dorobił się tytułu hrabiego i zgromadził majątek, który uczynił go jednym z najbogatszych ludzi w cesarstwie. Kiedy więc František Antonin stanął nad brzegiem Łaby w 1685 roku miał wszystko czego potrzeba, by w środku łąk i lasów, w dzikiej dolinie rzeki stworzyć być może najwspanialsze uzdrowisko swoich czasów.
 
Historia uzdrowiska Kuks zaczęła się na dobre pod koniec XVII wieku, kiedy lecznicze właściwości źródeł zyskały naukowe potwierdzenie. Hrabia Špork postanowił po jednej stronie Łaby stworzyć część rezydencyjno-uzdrowiskową, po drugiej zaś szpitalno-kościelną i połączyć je wspaniałą aleją przecinającą rzekę. Powstały wówczas m.in. dom zdrojowy, gościniec, teatr oraz szpital z kościołem. Do ozdobienia całego kompleksu hrabia Špork sprowadził najwybitniejszych artystów. Sam żywo interesował się sztuką, napisał bądź przetłumaczył w ciągu życia ponad 150 książek i rozpraw religijnych i filozoficznych, w bibliotece w Kuks zgromadził 40000 dzieł.
 
kuksWśród przybyłych do Kuksu znalazł się jeden z najlepszych ówcześnie rzeźbiarzy – Matthias Bernard Braun. Kariera tego pochodzącego z Tyrolu twórcy nabrała rozmachu w 1710 roku, kiedy jako dwudziestosześcioletni, nieznany artysta wykonał na Moście Karola w Pradze dzieło Wizja św. Ludgardy. Wiedza i umiejętności jakie Braun zdobył we Włoszech, studiując rzeźby GianLorenzo Berniniego i Michała Anioła w połączeniu z ogromnym talentem zaowocowały dla młodego twórcy sławą zdobytą praktycznie z dnia na dzień. František Antonin Špork sprowadził do Kuksu cały warsztat Brauna około 1715 roku. W latach największego nasilenia robót pracowało w nim około sześciu osób, ilość jak na tamte czasy imponująca. Współpraca trwała aż do lat trzydziestych XVIII wieku, kiedy schorowany na gruźlicę rzeźbiarz nie był już w stanie podołać obowiązkom i przekazał warsztat kuzynowi Antonowi Braunowi.
 
Patrząc dzisiaj na Kuks trudno zrozumieć zasadność porównań z największymi uzdrowiskami ówczesnych czasów. Kto był chociażby w Karlovych Varach poczuje się, delikatnie mówiąc, rozczarowany. Kuks jest obecnie dość senną wioską, którą można przeoczyć jadąc drogą z Jaroměřa. Większość zabudowań przestała istnieć już w 1740 roku, gdy wylała niewinnie wyglądająca na co dzień Łaba. Ocalał jedynie położony na wzniesieniu szpital z kościołem Świętej Trójcy, na drugim brzegu zaś gospoda „U zlateho slunce” przypomina, że dawniej tętniło tu życie. Na szczęście zachowała się większość wspaniałych rzeźb Brauna. Zrządzeniem losu ani František Antonin Špork, ani jego „nadworny” twórca nie doczekali zagłady dzieła swojego życia. Obaj zmarli w 1738 roku, w odstępie miesiąca.
 
Spod gospody „U zlateho slunce” rozpościera się widok kuksna dolinę Łaby i założenie szpitalno – kościelne. Schodząc w stronę rzeki mijamy pozostałości paradnych schodów, wzdłuż których dawniej podczas przyjęć płynęło podobno wino, a dziś niestety jedynie woda. Oba skrzydła szpitala łączy kościół Świętej Trójcy, dzieło włoskiego architekta Giovanniego Battisty Alliprandiego. Przed całym założeniem znajduje się grupa kilkudziesięciu rzeźb Matthiasa Bernarda Brauna. Miały one stanowić dla kuracjuszy wskazówkę jak odzyskać w Kuks zdrowie nie tylko na ciele, ale i na duszy. Wokół świątyni umieszczono personifikacje ośmiu Błogosławieństw i figurę przedstawiającą Religię. Wzdłuż szpitalnych skrzydeł Braun stworzył galerię ludzkich cnót i przywar. Obu cyklom patronują aniołowie Chwalebnej i Żałosnej Śmierci. Ponadnaturalnej wielkości rzeźby są świadectwem ogromnego talentu tyrolskiego twórcy. Twarze kobiecych personifikacji Cnót o łagodnych obliczach kontrastują z ekspresyjnymi pozami Przywar.
 
kuksAby w pełni docenić klasę twórczości Brauna trzeba jednak kupić bilet uprawniający do zwiedzenia kompleksu od wewnątrz, obecnie bowiem przed kościołem i szpitalem stoją jedynie kopie rzeźb. Oryginały znajdują się w Lapidarium. Oprócz niego podczas zwiedzania można zobaczyć kilka portretów Johanna oraz Františka Antonina Šporka oraz ryciny przedstawiające Kuks sprzed powodzi. Dużą atrakcją jest wnętrze kościoła Świętej Trójcy oraz krypta z sarkofagiem fundatora, mieszcząca kolejne dzieło Brauna – ekspresyjny krucyfiks. Zwiedzanie kończy się w XVIII-wiecznej aptece. Chociaż nie przekonamy się na własnej skórze jakie specyfiki aplikowano dawniej chorym (i czy były skuteczne), będziemy mieli okazję dowiedzieć się jak powstawały.
 
Największa niespodzianka ukryta jest jednak w pobliskim lesie. Nieodległy od Kuks teren zwany Novy Les został zakupiony przez hrabiego Šporka w 1717 roku z przeznaczeniem na kolejną galerię rzeźb na świeżym powietrzu. Z naturalnych skał Matthias Bernard Braun stworzył potężne figury świętych pustelników oraz ogromną płaskorzeźbioną kompozycję z Pochodem Trzech Króli, Pokłonem Pasterzy i Wizją św. Huberta. kuksDo dziś zachowały się również rzeźby Chrystusa i Samarytanki przy studni. Wchodzących na teren tzw. Betlejem witał zaś przymocowany do skały obraz Petera Brandla przedstawiający Ucieczkę do Egiptu. Wcześniej było tam wyobrażenie Sądu Ostatecznego, na którym postaci diabłów i potępieńców miały rysy jezuitów z pobliskiego klasztoru w Žireč. Powodem wieloletniego konfliktu hrabiego z jezuitami było niedotrzymanie przez zakonników obietnicy poprowadzenia do Betlejem kalwarii. Nadchodząca Inkwizycja wymogła jednak na Šporku decyzję, by Sąd Ostateczny przemalować na przedstawienie mniej kontrowersyjne.
 
Jak łatwo się domyśleć przez prawie 300 lat obraz w środku lasu nie może się zachować. Również rzeźby Brauna spotkał przykry los, znaczna część zaginęła, z pozostałych ocalały jedynie mniejsze bądź większe fragmenty. Poruszająco wyglądają bezgłowe postaci Chrystusa i Samarytanki siedzące obok studni, czy porośnięta mchem figura medytującej Marii Magdaleny. Najlepiej zachowała się ogromna płaskorzeźba z Pochodem Trzech Króli i Pokłonem Pasterzy. Niektóre postaci prawie odrywają się od skał, inne są tylko maskami wyłaniającymi się z potężnej bryły kamienia. W dość dobrym stanie przetrwały również dwie rzeźby pustelników – św. Juana Guarinusa i św. Onufrego. Pierwszy z nich klęczy przed swoją grotą pokutując na gwałt i zabójstwo hrabiowskiej córki. Według legendy Juan Guarinus musiał czekać na kolanach, nie mogąc podnieść wzroku do nieba, aż z ust niewinnego dziecka padną słowa przebaczenia. Św. Onufry zaś spędził na pustyni sześćdziesiąt lat w samotności, żywiony przez anioły, zanim tuż przed śmiercią spotkał innego pustelnika – Pafnucjusza, który pochował go w grobie wykopanym łapami przez dwa lwy. Obie rzeźby uderzają przerysowaną, potężną muskulaturą i kaskadami „lejących się” włosów. Ten ekspresyjny wyraz fantazyjnie ukształtowanych postaci jest uważany za wizytówkę Matthiasa Bernarda Brauna.
 
To, co dziś znajduje się w Kuks i okolicach często bywa określane mianem resztek po wspaniałym uzdrowisku. Istotnie z dzieła hrabiego Františka Antonina Šporka ocalały niewielkie fragmenty, jednak na zobaczenie owych „resztek” trzeba zarezerwować dobrych kilka godzin. Rzadko się zdarza, by fantazja i nieograniczone finanse fundatora spotkały się z talentem artystów nadających nawet najdziwniejszym ideom realne kształty.
 
Informacje praktyczne:
Kuks leży przy drodze z Jaroměřa na Dvůr Kralove, jego zabudowania są widoczne z trasy, na wszelki wypadek umieszczono również tabliczki. Do Kuksu najlepiej dojechać samochodem, chociaż podobno zarówno pociągiem jak i autobusem można się tam dostać. Od przejścia granicznego Kudowa-Zdrój/Nachod to zaledwie około 35 kilometrów. Kompleks szpitalno – kościelny zwiedza się w grupach z przewodnikiem (wejście co godzinę). Przewodnik oczywiście mówi po czesku, ale zrozumienie go nie wymaga większych talentów lingwistycznych. Zwiedzanie „podstawowe” trwa około godziny, wizyta w dawnej aptece to dodatkowy wydatek i około 30 minut. Do Betlejem można iść 3 kilometry na piechotę, ale można również podjechać samochodem (drogowskazy z drogi prowadzącej do Dvůr Kralove na Braunův Betlem). Wstęp na teren Betlejem jest minimalnie płatny, ale jeśli przyjdziemy po godzinie „zamknięcia” to wejdziemy za darmo, ponieważ lasu nie da się (a przynajmniej nikt na to nie wpadł) ogrodzić ani zamknąć. I jeszcze uwaga natury ogólnej dla kierowców – w Czechach od jakiegoś czasu jeździ się przepisowo. Policja bezwzględnie łapie przekraczających prędkość, więc naprawdę szkoda koron dla kilku minut zysku. Praktyczne informacje, sporo wiadomości i zdjęcia można znaleźć w internecie na stronach: www.kuks.cz oraz www.novyles.cz (oczywiście po czesku).
 
Tekst: Konrad Pyzel
Zdjęcia: Jakub Jagiełło

 

ZałącznikWielkość
PDF icon kuks.pdf652.81 KB
Podsumowanie
Państwo Czechy
Miejscowość Kuks
Kategoria Miejsca niezwykłe
Mapa
  • Miejsca niezwykłe