Wersja do wydrukuWersja do wydruku

gory bialskieNajdziksza część Sudetów zaczyna się za miejscowością Bielice. Dolina Białej Lądeckiej zachwyca lasami jaworowymi w których parę lat temu grasował zabłąkany niedźwiedź.

O tym, że nasz największy drapieżnik gory bialskiezamieszkał wreszcie Sudety, było głośno kilka lat temu. Wędrujący niedźwiedź przybył do nas z czeskich Jesioników i po raz pierwszy widziano go właśnie w Górach Bialskich. Potem, jak prawdziwy turysta, zmieniał pasma i przebywał w różnych regionach Kotliny Kłodzkiej.
 
W dolinie Białej Lądeckiej najwyżej położoną wsią są Bielice. Tam też możemy dojechać samochodem lub innym środkiem transportu. Wieś została wciśnięta pomiędzy dwa pasma górskie: Góry Bialskie na lewo od brzegu rzeki i Złote – na prawo. Ogólnie przyjęło się uważać, że Biała Lądecka dzieli te dwa pasma, jednak bardziej dociekliwi doszukują się granicy w innymmiejscu. Ma ją stanowić przełęcz pomiędzy Pasieczną w Górach Złotych a Smrekiem w Bialskich.
 
Same Bielice przypominają swoim wyglądem wyludnione wsie Bieszczad i Beskidu Niskiego. Ta niegdyś długa na 3 km osada składa się dzisiaj z kilkudziesięciu bardzo porozrzucanych domków i murowanego kościoła. Jeszcze kilkanaście lat temu było tu niemal pusto. Obecnie otworzono kilka pensjonatów, zaczęły działać małe wyciągi narciarskie, a o wolne miejsca w sezonie raczej trudno. Mimo to udało się zachować „swojski” charakter wsi.
 
Z Bielic pochodził wybitny rzeźbiarz śląskiego baroku – Michael Klahr (1693-1742), którego prace możemy odnaleźć w wielu kościołach Ziemi Kłodzkiej. Upamiętnia go także tablica umieszczona na skromnym barokowo-klasycystycznym kościółku z 1799 roku. Drugą tablicę poświęcono konspiracyjnym spotkaniom działaczy „Solidarności Polsko-Czechosłowackiej” w latach 80. XX wieku.
 
gory bialskieWyruszając ze wsi zielonym szlakiem, w niecałą godzinę możemy zdobyć najwyższy szczyt Gór Złotych. Jego nazwa – Kowadło (lub Kowadlina; 989 m) – prawdopodobnie wywodzi się z faktu, iż teren ten był własnością kowala z Bielic. Na stromym wierzchołku znajdują się małe skałki, z których roztacza się ciekawa panorama Gór Bialskich, charakteryzujących się płaskimi wierzchołkami. To właśnie jest znacząca różnica pomiędzy oboma pasmami. Gdy z Kowadła spojrzymy na ciągnące się wzdłuż granicy Góry Złote, zauważymy, że ich wierzchołki są stromsze i bardziej trójkątne.
 
Będąc w Bielicach, możemy spróbować „zaatakować” bardzo rzadko odwiedzane pasmo graniczne Gór Bialskich. Poruszanie się po nim jest dozwolone jednak tylko po czeskim żółtym szlaku. Prowadzi on wzdłuż granicy, na południe od Kowadła przez trawiasty szczyt Pasiecznej (928 m), a potem bardzo długim i łagodnym podejściem na Smrek (1125 m). Jest to najwyższy szczyt czeskich Rychlebskich Hor, które ciągną się od przełęczy Płoszczyna do Jesenika. Na bardzo płaskim wierzchołku znajdują się wiata i krzyżówka czeskich szlaków.
 
Od tego momentu granicą nie prowadzi żaden szlak, ale ścieżka wydeptana jest dosyć mocno. Następne szczyty, w tym najwyższy szczyt Gór Bialskich – Postawna (1125 m) mają niesamowicie płaskie wierzchołki, z których nie ujrzymy za dużo poza grzbietem góry, na której jesteśmy. Po kilku kilometrach dochodzimy do perełki – rezerwatu Puszcza Śnieżnej Białki. Chroni on fragment pierwotnego lasu z wyjątkowo dużą domieszką jawora – stąd zresztą inna nazwa tego obszaru: Puszcza Jaworowa. Inne ciekawe drzewa to potężne buki i świerki. Wszystko to napotkamy, schodząc zielonym szlakiem, który odchodzi z granicy na Iwince (1076 m). Ścieżka prowadzi przez zarastające dzikie polany, na których obrzeżach rosną jeszcze spróchniałe stare klony jawory.
 
Z Iwinki szybko i łatwo można wejść na Rudawiec (1106 m), szczyt Gór Bialskich zaliczany do Korony Gór Polski. Zastępuję on Postawną ze względu na to, że tylko na niego prowadzi znakowany szlak turystyczny. Rudawiec jest świetnym miejscem na jagody.
 
Tymczasem, zielony szlak podąża przez jaworowe gory bialskielasy do doliny Białej Lądeckiej. Przy jej korycie rośnie kilka wysokich i monstrualnie grubych, prawie 250-letnich świerków. Jeden znajdziemy przy zetknięciu zielonego szlaku z drogą, przy Czarnym Potoku, drugi – w głębi doliny, kilkanaście metrów na wschód od drogi. Dolinę Białej Lądeckiej warto polecić przede wszystkim rowerzystom, a także osobom, które cenią sobie spokojniejsze spacery. Wzdłuż rzeki cały czas prowadzi dobrze utrzymana gruntowa droga, która kończy się dopiero po kilkunastu kilometrach. W tym rejonie nietrudno natknąć się na jelenia czy dzika.
 
Bielice są także punktem wyjścia na strome pasmo Czernicy (1083 m). W jej kierunku prowadzi żółty szlak z centrum miejscowości. Jeden z wyższych szczytów w okolicy słynie z widoków, które możemy jeszcze z niego podziwiać, a także z tego, że rzadko kto tu przychodzi. Można to stwierdzić zwłaszcza po szerokości ścieżki prowadzącej w stronę Nowego Gierałtowa.
 
Góry Bialskie nie są terenem wycieczek dla każdego. Mogą się wydawać zbyt dzikie, mało zagospodarowane albo też i nudne ze względu na płaskie wierzchołki oraz niemal zupełny brak skał. To, co je wyróżnia, to jednak prawdziwie dzika przyroda i odludność dająca niesamowite wyobcowanie od szybkiego tempa życia.
 
Informacje praktyczne:

Góry Bialskie leżą w południowo-wschodnim narożniku Ziemi Kłodzkiej. Dostać się tu można samochodem lub autobusem z Lądka Zdroju. W Bielicach jest kilka pensjonatów o niezbyt wygórowanych cenach. Przedstawione szlaki są łatwe (trudność: 2), warto jednak uważać na mgły, które mogą powodować dezorientację na płaskich wierzchołkach. Warto zakupić dobrą mapę w skali 1:50 000, np. wydawnictwa Compass lub Plan.

Tekst i zdjęcia: Jakub Jagiełło

 

ZałącznikWielkość
gorybialskie.pdf165.29 KB